Odwróciłam cię i biegł za mną jakiś facet. Nie nie dam się. w końcu jestem tancerką Biegłam co sił w nogach co chwila się oglądając. Typ nie odpuszcza. Muszę biec szybciej on mnie nie dogoni. nic mi nie zrobi jestem szybsza. W oczach zaczęły pojawiać się łzy. Nie Bells nie teraz nie poddawaj się jesteś zbyt młoda by się poddać nie po tym co przeżyłaś. Uciekałam co sił w nogach, skrzyżowanie no pięknie dobra pobiegnę tam gdzie jaśniej. On dalej biegnie. Łzy zaczęły zamazywać mi obraz ale na końcu ulicy ktoś stoi jest może mi pomoże albo będzie jeszcze gorzej. Biegłam dalej, ale ON coraz bardziej zmniejszał odległość między nami. Nie chciałam krzyczeć byłoby jeszcze gorzej. Podbiegłam bliżej, tam na końcu stoi kilka osób na 100% dziewczyna i dwóch chłopaków. Muszą mi pomóc, jestem coraz bliżej jest dobiegłam nie mogąc złapać oddechu chwyciłam kogoś za ramię ale zaczęła mnie ogarniać ciemność.-Pomuż-tyle zdążyłam wysapać i chyba upadłam
~~~~Z innej perspektywy~~~~
Ktoś nagle złapał mnie za ramię odwróciłem się i zobaczyłem najpiękniejszą dziewczynę pod słońce czułem jakby świat się zatrzymał ale coś jest nie tak jest cała zapłakana, zdyszana popatrzyłem dalej. Ktoś za nią biegł.
-Pomuż - tyle usłyszałem i zaczęła upadać złapałem ją
-Danny pomuż mi ją przytrzymać, Sis weź jej torbę szybko- powiedziałem i wziąłem ją na ręce postanowiliśmy wziąć ją do mnie do domu rodzicom wcisnę kit że to kuzynka Sis na pewno uwierzą.
Po dojściu do domu zaniosłem ją do siebie do pokoju. Rodzice nawet nie pytali kto to. To nawet dobrze.
Zaczyna się budzić pójdę po wodę
~~~~Z perspektywy Belli~~~~
Zaczęłam otwierać oczy. Chwila gdzie ja jestem? Spojrzałam po sobie Jest mam ubrania nic mi nie zrobił. Ktoś idzie. Zamknęłam oczy usłyszałam nad sobą piękny męski głos i poczułam przepiękne perfumy
-Obudź się. Słyszysz mnie? Obudź się.- postanowiłam otworzyć oczy zobaczyłam JEGO. Patrzył na mnie swoimi prze pięknymi tęczówkami z taką czułością ale przecież ja go nie znam.
-Hej. Jak się czujesz?-nie odpowiedziałam-Nie bój się jestem Michael po prostu Mike, a to Sis i Danny. Uciekałaś przed kimś i zemdlałaś zaraz po tym jak do nas dobiegłaś wziąłem cię do siebie do domu. Chcesz wody? -powiedział na jednym wdechu i słodko się uśmiechnął.
-Dziękuję bardzo nie wiem jak się mam odwdzięczyć to mój pierwszy dzień w Londynie i chciałam pozwiedzać.-Uśmiechnęłam się i wzięłam szklankę z wodą -jeszcze raz dziękuję. Ile czasu "spałam" ?
-Około pół godziny, a co?
-Nic miałam zadzwonić do siostry i przyjaciółki jak już pozwiedzam. Ale po dzisiejszym dniu nie mam ochoty na zwiedzanie. - westchnęłam
-Jak chcesz ja cię oprowadzę mieszkam tu od urodzenia i znam każdy zakątek tego miasta- i znów ten uśmiech. WYMIĘKAM
-Jeżeli nie masz żadnych obowiązków to chętnie. A może wy się z nami wybierzecie? -to mówiąc zwróciłam się do pozostałej dwójki
-Niestety nie mamy tyle czasu co on- zaśmiał się Danny- Ale dzięki ...
-Ja nie mogę przecież wam się nie przedstawiłam- zrobiłam facepalma- Jestem Izabella ale mówcie mi po prostu Bella i jestem z Polski
-Piękne imię- wyszeptał Mike ale chyba tylko ja go usłyszałam i zarumieniłam się uff nikt tego nie widział
-Hmmm może wymienimy się numerami ? W torbie mam telefon podasz Sis-uśmiechnęłam się do niej, odpowiedział tym samym -dziękuję
Po wymienieniu sie numerami Mike mnie odprowadził i przytulił na pożegnanie wsiadłam do zamówionej wcześniej taksówki i odjechałam rozmyślając nad jego oczyma. To był wyczerpujący dzień, po powrocie do hotelu wzięłam szybki prysznic i położyłam się już prawie zasypiałam ale dostałam sms-a
"Dobranoc Bells :*" od Mike'a
"Dobranoc Mike :*"
Teraz mogłam spokojnie zasnąć.
**********************************************************************
No tak to już 4 a ja nadal nie wiem jak wam się podoba bo myślę że ktoś to czyta piszcie czy to fajne. Pojawili się nowi bohaterowie:
Mike Johnson- 19-letni chłopak o dużym sercu i poczuciu humoru. Pomógł Belli Ma dwójkę najlepszych przyjaciół Danny'ego i Sis. Uwielbia się śmiać ma dwójkę rodziców pozwalających mu na wszystko z jednego względu. (to w opowiadaniu)
Stephanie "Sis" Walker - zwariowana 18-latka najlepsza kumpela Mike'a i Danny'ego kocha ich obu jak braci będzie bardzo związana z Bellą jest córką zapracowanych ludzi w Londynie mieszka sama nie ma rodzeństwa lecz cieszy się życiem. .
Danny Stevenson - 19-letni chłopak ma dwójkę najlepszych przyjaciół Mike'go i Sis. Ma poczucie humoru i lubi się sprzeczać tak dla jaj. Nie ma rodzeństwa i szanuje rodziców w zamian mają do niego zaufanie.Zna tajemnicę Mike'a
